All I want is you. - Larry Stylinson One Shot.

ffbynats:

image

Tytuł: All I want is you.

Opis: Louis nie wychodzi z domu przez miesiąc, a Harry kocha The Fray. A może po prostu curlykitty nie jest kobietą,a imlou bardzo lubi ten fakt.

Ilość słów: 5 695

Od autorki: Cześć! Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Dajcie znać, co myślicie, bardzo ładnie proszę :(

~*~

Czy można żyć ze złamanym sercem?

Na takie pytanie próbował odpowiedzieć sobie Louis, gdy pewnego styczniowego poranka jego ukochana obudziła się kilka minut przed ósmą, spakowała walizki, po czym oświadczyła dumnie, że dziś nastąpił koniec ich znajomości. Nie podała żadnego konkretnego powodu, nie wyjaśniła nic. Louis nie zamierzał pytać, mimo że kolejne odrzucenie bardzo go zabolało.  Na usta cisnęły mu się słowa niemiłe i niegrzeczne, a w głowie dryfowała tylko myśl “a był w ogóle początek?”. Jego serce trzepotało ze złości, a w kącikach oczu zbierały się łzy. Zatrzasnął za nią drzwi i przekręcił srebrny kluczyk, zamykając tym samym kolejny beznadziejny rozdział swojego życia… 

W tym dniu, w dniu 28 stycznia stracił wiarę we wszystko. Nie obchodziło go to, czy będzie miał co jeść przez najbliższe tygodnie, nie obchodziło go to, że telefon nieprzerwanie dzwonił od kilku godzin, nie obchodziło go to, że na jego drzwi ktoś non stop przyklejał ogłoszenia, reklamujące salony samochodowe, nie obchodziła go pogoda za oknem, ani temperatura w jego pokoju, nie obchodziły go losy świata, ani to, co stanie się jutro… wszystko straciło sens. Kochał Ją. Naprawdę Ją kochał. Może to była szczeniacka miłość, ale nigdy nie czuł się tak wspaniale. Ta dziewczyna potrafiła dać mu nadzieję, ale 28 stycznia zrozumiał, że mogła mu ją także odebrać.

Zrozumiał też, że człowiek zakochany to człowiek naiwny. Człowiek, który jest w stanie drugiej osobie dać wszystko, czego ona zapragnie. I trzeba być ogromnym szczęściarzem by znaleźć miłość odwzajemnioną. Po tylu porażkach Louis już wiedział. Tylko człowiek człowiekowi może dać nadzieję. Czuł jak spada na samo dno, czuł tę gulę w gardle i gorzki smak na końcu języka, czuł stale napływające łzy do oczu i zapach jej perfum… Nie potrafił w żaden sposób wykreślić jej istnienia ze swojego życia. Tak upłynęło kilka miesięcy.

Można rzec, że zgubił gdzieś swoją duszę. Stał się pretensjonalnym i obojętnym mężczyzną. Przyjaciele odwiedzali go coraz rzadziej, a rodzina próbowała udawać, że wszystko jest w porządku. Ale przecież nic nie było. Relacja jaka rozwijała się między nim, a tamtą dziewczyną miała być idealnym początkiem miłości. Ale to nie bajka i w ciągu kilku sekund mydlana bańka rozpłynęła się w powietrzu, jakby w ogóle jej nie było.

4 marca Louis założył konto na portalu internetowym myspace. Całkowite odcięcie od świata realnego sprawiło, że zalążki depresji pojawiły się w jego głowie i sercu. Czuł, że jest źle, ale nie miał pojęcia, że lęki nocne i insomnia to dopiero początek. 

Pierwsze kroki, jaki uczynił to między innymi dodanie The Script i The Fray do ulubionych, ustawienie avataru i przejrzenie stron artystów. Nie spodziewał się, że internet może zmienić jego życie.

9 marca Louis otrzymał wiadomość od użytkownika curlykitty. Nazwa brzmiała kobieco, więc natychmiast ją zignorował, wrzucając do folderu oznaczonego nazwą ‘spam’. Nie sądził, że jeszcze kiedykolwiek do niej wróci.

14 marca Louis nie czuł się dobrze. Gdyby był chłopakiem sprzed kilku miesięcy z pewnością udałby się do lekarza, zaparzyłby swoją ulubioną herbatkę na przeziębienie, łyknął antybiotyki i wygrzewał się w ciepłym łóżku, przytulając swoją dziewczynę. Teraz był wrakiem człowieka, prawie nie jadł, a spod kołdry wstawał tylko, gdy było to konieczne.

16 marca Louis edytował swój profil na portalu muzycznym, dodał kilka utworów do ulubionych, zmienił zdjęcie w tle i obejrzał wpisy gwiazd. Nic szczególnego. Czując się osamotnionym wszedł w skrzynkę wiadomości i postanowił odszukać tę, którą jeszcze tydzień temu miał szczerze w dupie.

Od: curlykitty
The Fray? Witaj bratnia duszo. x

Louis długo zastanawiał się, czy odpisać. Nie chciał zawracać sobie głowy kolejną dziewczyną. Naprawdę miał ich dosyć, ich ciągłych zmian decyzji, ciągłych problemów, a przede wszystkim tego, z jaką łatwością dawały mu kosza. Nigdy nie mógł zrozumieć, dlaczego tak go traktują. Co było z nim nie tak? Chciał tylko pokochać kogoś ze wzajemnością i…i być szczęśliwym. Czy to tak wiele?

Chwilę później wystukał na klawiaturze swojego srebrnego asusa :

Od: imlou
To się jeszcze okaże. x

Nie chciał być niemiły, ale nadzwyczajnie w świecie nie potrafił. Miał ochotę wyżyć się na kimś, a użytkownik curlykitty był idealnym kandydatem.

Od: curlykitty
Zadziornie. Mnie również miło Cię poznać. xx

Skąd miał wiedzieć, że po drugiej stronie ekranu siedzi rozkoszny zielonooki chłopiec?

Skąd miał wiedzieć, że jeden głupi portal wprawi jego serce w szybsze bicie?

Skąd miał wiedzieć, że curlykitty zmieni jego cały świat?

Read More

1 tydzień temu with 106 notek — via ffbynats


larryismylove → PROMPT! Harry i Louis poznali się kilka miesięcy temu w internecie na jakiejś gay stronie, często rozmawiają ze sobą przez skype'a albo piszą smsy. Spraw żeby pisali ze sobą takie prowokujące, zboczone smsy a potem od razu przenieśli sie na skype'a gdzie obydwoje sie zaspokajają oglądajac sie nawzajem xD (nikt nie pisze tak dobrze zboczonych scen jak Ty, Misiu :*)

ffbynats:

Tytuł: Coś różowego.

Ilość słów: 1 638

Ilość znaków: 10 060

Od autorki: Jestem z tym seksualnym promptem, ale ostrzegam, nie jest taki, jaki miał być, chyba mózg mi się wypalił przez te porno sceny z 4PIO, więc zaczynam się ograniczać, I’m so sorry. :( + nie jestem zboczona(!!!), myślę, że trochę odbiegłam od Twojej propozycji, ale no, cholera, jakoś nie mogłam inaczej tego napisać, wolę jak się macają, oops.

~*~

Od: Harry
Myślisz, że je to boli?

Louis potrząsnął głową i zaśmiał się pod nosem odczytując wiadomość, jaka pojawiła się na ekranie jego telefonu. Co do cholery, pomyślał, a potem przypomniał sobie, że to przecież ten sam chłopak, który potrafił przez ponad pół wieczoru opowiadać o mrożonych krewetkach z Tesco lub marudzić na strefy czasowe, bo jego ulubiony zespół właśnie przebywał na drugim końcu świata. Louis wiedział i nic nie mógł poradzić. Wciąż go lubił.

Od: Louis
Czy Ty sądzisz, że jestem tak genialny i czytam Ci w myślach na odległość?

Od: Harry
Właściwie to masz fajny tyłek, wystarczy.

Od: Louis
Idiota.

Od: Louis
A tak serio? O czym mowa, Curly?

Od: Harry
Po prostu oglądam z mamą program o zabijaniu kurczaków i wiesz, to cholernie emocjonalne, gdy wyginają im tak szyjki i o boże Louis, nie chcesz tego widzieć!

Mimo że była to zwykła wiadomość tekstowa i mimo że Louis znał Harry’ego jakieś kilka miesięcy, a ich relacja powstała tylko na bazie świata wirtualnego, mógł wyobrazić sobie, jak młodszy chłopak wciska się w kanapę swojej mamy w tym cholernie przytulnym salonie, o którym wciąż opowiadał i cholera, nie mógł powstrzymać teraz wkradającego się na jego usta uśmiechu.

Od: Harry
Nie ignoruj mnie teraz, gdy Cię potrzebuję!
Dupku.

I Louis dałby wszystko aby to była prawda. Cóż. Harry miał w sobie to coś. To nie było zwykłe zauroczenie przez internet, jak mówili jego koledzy. On wiedział, że to coś więcej i wiedział, że Harry także nie zachowuje się obojętnie względem niego. Poznali się w dziwnych okolicznościach. Strona z homo porno to przecież nie park, w którym spotykasz miłość swojego życia, ale jednak. Louis od zawsze był gejem, nie jakimś tam ge-ukrywającymsięfrajerem-jem, po prostu wycomingoutowanym gejem przed rodziną i przyjaciółmi. Natomiast Harry był jego przeciwieństwem. Nie tylko w kwestii mówienia o swojej orientacji, ale i w kwestii charakteru, zachowania, wypowiedzi. Byli przeciwieństwami, a co za tym idzie – wspaniale się uzupełniali. A przecież o to chodzi, prawda?

Od: Harry
Nie myśl tyle, bo jeśli Twój mózg się przegrzeje, nigdy nie zobaczę Twojego tyłka na żywo!

Louis wybuchnął śmiechem i prędko wystukał odpowiedź.

Od: Louis
Bardziej martwiłbym się tymi kurczakami.
Tęsknie za Twoim głosem.

Od: Harry
Kiedy ostatnio rozmawialiśmy?

Od: Harry
Louis, to było wczoraj!

Tomlinson poprawił koc, który okrywał jego roznegliżowane ciało i spojrzał na zegarek. Jeszcze całe trzy godziny do powrotu mamy, więc naprawdę mała rozmowa na skype nie byłaby problemem. Ale nie chciał być tak oczywisty. Musiał sprawić, by to Harry był tym, który zainicjuje połączenie.

Od: Louis
Po prostu ten materiał mnie uwiera.

Od: Harry
Co Ty pieprzysz?

O wiele bardziej wolałbym pieprzyć Ciebie, pomyślał, ale przygryzł wargę i stłumił to uczucie w sobie. Długo myślał nad odpowiedzią, gdy ekran rozświetlił się ponownie ukazując nową wiadomość.

Od: Harry
Załapałem! Wybacz, siedzę obok mamy, muszę się kontrolować!

Wiadomość była zwykła, ale Louis wiedział do czego zmierza i tak jakby nie było już odwrotu. Robili to wiele razy, zawsze za zamkniętymi drzwiami swoich pokoi, uciekając przed tym, co mogło ich nakryć. A raczej, ukrywając swoje uczucia pod maską seksualności i tego, że w ich bokserkach napięcie rosło z każdym słowem.

Od: Louis
Dobrze, że mamuśka nie wie, jak bardzo brudne myśli ma jej syn.
Zwłaszcza te o obciąganiu w kuchni. Xx

Chłopak mógł wyobrazić sobie reakcję przyjaciela, więc postanowił jeszcze bardziej podkręcić temperaturę.

Od: Louis
Czy Twoja mama widzi, jak bardzo czerwone są teraz policzki jej syna?

Od: Louis
No nie, na pewno sądzi, że przejąłeś się kurczakami.

Od: Louis
Harry, nie dotykaj się przy mamie!

Od: Louis
Czy Ty właśnie robisz to, o czym myślę?

Od: Harry

Kurwa.

Od: Louis
Jesteś już twardy?

Od: Louis
Możesz sobie to wyobrazić?

Od: Harry
Wyobrazić co?

Louis zachichotał pod nosem, poprawił włosy i odpisał, jak najszybciej potrafił, bo to miłe uczucie w dole brzucha rozprzestrzenia się cholernie mocno.

Od: Louis
Mnie, będącego teraz w Twoim mieszkaniu, przypierającego Cię do tej karmelowej ściany, którą Twoja mama uwielbia, mnie całującego Cię brutalnie, aż do utraty tchu..ah

Od: Harry
Lou…

Od: Louis
Mnie, przygryzającego Twoje pełne wargi, Ciebie, pozwalającego bym ściągnął wszystko to, co masz na sobie.

Od: Louis
Pchnąłbym Cię na sofę Twojej matki i całował te niesamowite obojczyki, a potem klatkę piersiową i szyję, a po drodze zostawiłbym kilkanaście malinek, byś wiedział, że byłem tam…

Od: Harry
Proszę, prze-, jestem twardy

Od: Louis
A potem bym Cię ujeżdżał (znów na kanapie Twojej matki! Swoją drogą – co ona teraz robi?), a Ty krzyczałbyś głośno, jak bardzo mnie pragniesz, całowałbym Twoje usta, aż pokryłyby się siną barwą.

Od: Harry
Zaraz dojdę w spodnie. Jeśli masz choć odrobinę dobre serce, prze-

Od: Louis
Co? Pytałem, czy moja księżniczka jest już twarda.

Od: Harry
LOUIS

Od: Louis
Przecież wiesz, jak bardzo chciałbym być teraz z Tobą i robić to wszystko, obciągać Ci, nawet przy Twojej matce, cholera, ssałbym Cię pod tym pieprzonym kocem, a Ty uśmiechałbyś się do niej i mówił, że wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Od: Louis
Doszedłbyś w moje usta, prawda? Lubisz dochodzić.

Od: Harry
Skype, za 5 minut.

Louis uśmiechnął się triumfalnie i wciskając telefon w kanapę, wbiegł na górę. Zamknął za sobą drzwi – nie żeby ktoś był w domu ale – usiadł na pościeli i wpatrywał się w błękitny ekran. Po chwili system się uruchomił, a ikonka skype wyskoczyła na wierzch. Odruchowo dotknął swoich bokserek, nie mogąc wytrzymać napięcia, ale w chwili, gdy zdał sobie z tego sprawę, kopnął się mentalnie w tyłek, przecież nie chciał dojść przedwcześnie.

Kilka sekund (a może ruchów) później usłyszał znajomy dźwięk, wcisnął zieloną słuchawkę, która kojarzyła mu się z jego ulubionym jabłkowym lubrykantem – no wybaczcie, ale zielone to zielone – po czym rozłożył się wygodnie na poduszce, układając komputer na kolanach.

- Cześć, księżniczko – włączył kamerkę i pomachał do niej, ale po drugiej stronie zagościła cisza i ciemność. - no błagam, Haz, wiem, że tam jesteś, włącz światło

- nie mam prądu – syknął chłopak – i nie mów do mnie księżniczko – dodał po chwili, ale Louis mógł wyczuć, że się uśmiecha.

- no włącz, chcę zobaczyć te rozognione policzki, mam prawo, to moja zasługa! - ucieszył się, a na ekranie zobaczył różowawą twarz Harry’ego.

- Twoja. I to, że matka patrzyła na mnie jak na idiotę także! - poskarżył się, a Louis zauważył, że jego ręka zsunęła się niżej, niż sięgała kamerka.

- Czy możesz mi powiedzieć, dlaczego jesteś niegrzecznym chłopcem i dotykasz się, gdy nikt nie dał Ci pozwolenia? - jego przygryziona warga tylko podnieciła Harry’ego bardziej.

- Chryste, nie pomagasz, Louis! - pisnął i podniósł dłonie w górę – jestem twardy, t w a r d y. Którego ze słów nie rozumiesz?

- Wiem, że jesteś. Mogę sobie wyobrazić, jak Twój kutas prosi o wyjście, jak bardzo ciasno mu w tych spodniach, które swoją drogą uwielbiam..

- Louis, błądzisz.

- Cholera, Harry, po prostu, jesteś taki gorący

- Proszę, pozwól mi się dotknąć

- Pozwalam, ale musisz mi to pokazać. - warknął Tommo i oblizał usta powoli tak, by młodszy chłopak tego nie przegapił.

Styles zdjął koszulkę i na chwilę zniknął z widoku, prawdopodobnie ściągając spodnie, wrócił w samych bokserkach i wsunął w nie rękę.

- Kurwa. - sapnął – nie wiem, ile jeszcze tak wytrzymam, chcę Cię tu na miejscu, w chuj mocno.

- nie przeklinaj do chuja. - zaśmiał się Louis i także dotknął siebie w tym jednym, konkretnym miejscu.

- myślisz, że możesz coś dla mnie zrobić?

- wszystko. Chociaż lizanie ekranu nie wchodzi w grę. - zachichotał – no co, wolę lizać Ciebie, Styles – urwał, bo na twarzy chłopaka pojawiła się lekka ulga.

- Dobrze Ci, prawda? - spytał, a kręcono-włosy tylko jęknął w odpowiedzi. - Harry… - zaczął niepewnie.

- T-tak? - wyciągnął swojego penisa z bokserek, a ten zajął prawie pół ekranu. - Czego potrzebujesz, Louis?

- Pamiętasz to różowe dildo, które.. które wysłałem Ci na Święta?

- Tak, cholera, tak – sapnął Harry, zaciskając dłoń w miejscu, które Louis definitywnie chciał poczuć całym sobą.

- Zrób to teraz, dla mnie. - oczy Harry’ego nagle się rozszerzyły, a słowa jakby opuściły jego usta, bo zdał sobie sprawę, czego pragnie chłopak, siedzący po drugiej stronie ekranu – proszę.

- T-tak, dobrze, t-tak, cholera, Lou, zrobię to, ale – zbliżył twarz do kamery – obiecaj mi, że następnym razem to będziesz Ty – Louis mógł poczuć, jak jego ciało przechodzą dreszcze, kiwnął głową w zgodzie i zagryzł policzki od środka, oczekując na powrót Harry’ego.

~

- po prostu się rozluźnij – jęknął Louis, trzymając w sobie dwa palce. Harry był odwrócony do niego tyłem, a coś różowego wsuwało się w jego tyłek. - jesteś cudowny, Haz, po prostu włóż go mocniej. - wyszeptał i sam poruszył się nerwowo.

Harry wysłuchał jego polecenia i pchnął z większą siłą, a znaczna część sztucznego kutasa podrażniła jego wnętrze.

- kurwa, nie sądziłem, że to może być takie dobre – jęknął i odwrócił głowę w stronę kamerki, by sprawdzić, czy Louis już robi sobie dobrze. - woaaah, nie próżnujesz – zaśmiał się i zaczął mocniej poruszać tym różowym cholerstwem.

Ich jęki mieszały się ze sobą, tworząc coś wspaniałego. (UWAGA: Jak ktoś chce posłuchać jak to brzmiało to tu : KLIK )

- Harry, jestem blisko, spójrz na mnie – syknął Louis, gdy jego palce mocno poruszały się po śliskim od prelakujatu i śliny, i oczywiście jabłkowego lubrykantu (hehe) penisie.

Chłopiec wykonał prośbę i mrużąc oczy, doszedł na swoją ulubioną pościel, wyginając ciało w spazmach przyjemności. Louis jeszcze chwilę pracował ręką, a w chwili, gdy jego nadgarstek odmówił posłuszeństwa, po prostu wytrysnął na ekran, rozbawiając tym Harry’ego.

- Louis, wiesz co? - podparł się na łokciu i spojrzał w zmęczone oczy chłopaka. - zawsze bałem się być gejem, ale odkąd mam Ciebie…

Tomlinson uśmiechnął się i przerwał mu delikatnie. - Haz, nie musisz…

- Louis, wiesz co?

- Tak?

- kocham Cię.

- i ja Ciebie kocham, Harry – przyłożył dłoń do ekranu, gdzie po drugiej stronie komputera, w małym Holmes Chapel, zakochany nastolatek odwzajemnił gest, uśmiechając się jak idiota, bo w końcu miał to, czego pragnął najmocniej, JEGO i coś różowego.

_________________

jeśli masz dobre serduszko i chcesz wywołać uśmiech na mojej buzi - chcesz skomentować, KLIK :) będzie mi bardzo miło.

1 miesiąc temu with 78 notek — via ffbynats


larryismylove → CO TO ZA BUZIAK OD MARII :OOOO :*

ffbynats:

hehe, ja artystka hahaha

1 miesiąc temu with 1 notka — via ffbynats


ffbynats:

Tytuł: Wstrzymany oddech.

Od autorki: Heej, mam nadzieję, że Wam się spodoba. :) TU opis opowiadania :) Jeśli są błędy, dajcie znać :) + wie ktoś jak wyjustować tekst? Nie jestem specem od tumblr i glupio to wygląda :c

~*~

Marzenia.

To właśnie one dają siłę do działania, one sprawiają, że…

1 miesiąc temu with 8 notek — via ffbynats


itsjustananchor:

harry has been giving dance lessons

image

image

god help us all

2 miesiące temu with 4 880 notek — via cheekbonelou, © babyharzan


Anonim → It amazes me how much I can sometimes buy into Louis' macho persona. Whenever he is separated from the boys in an interview I actually start believing it. Then Harry walks into the room and it completely gets rid of all his shields (does that make sense?) He fights it, but he lets his guard down every single time. I actually feel sorry for people who can't see when Louis is ACTUALLY happy and when it's a persona.
2 miesiące temu with 5 804 notki — via headbandlouis, © liloury


Week ago. That was the best day in my life. I have seen my Sunshines for the first time and they were standing about 2 meters away from me. Incredible. #onedirection #manchester #etihad #stadium #30th #may #1d #liam #payne #louis #tomlinson #harry #styles #niall #horan #zayn #malik #dreams #love #directioner #england #happy #excited #believe concert #wwatour

Week ago. That was the best day in my life. I have seen my Sunshines for the first time and they were standing about 2 meters away from me. Incredible. #onedirection #manchester #etihad #stadium #30th #may #1d #liam #payne #louis #tomlinson #harry #styles #niall #horan #zayn #malik #dreams #love #directioner #england #happy #excited #believe concert #wwatour

3 miesiące temu
#etihad #love #30th #manchester #england #liam #onedirection #directioner #tomlinson #excited #1d #styles #stadium #may #harry #wwatour #payne #zayn #believe #dreams #horan #louis #niall #malik #happy


3 miesiące temu with 3 449 notek — via cutegvys


3 miesiące temu with 234 notki — via davidzorkboy


guydirectioners:

Manchester. 5/30

3 miesiące temu with 4 819 notek — via hazloubear, © guydirectioners